Tutaj przygotowujemy materiały i gotowe narzędzia, dzięki którym w krótkich komunikatach do siebie, ćwiczeniach i uwolnieniach, będzie można samodzielnie odkręcić swoje myślenie i wszystkie zafałszowania, by zacząć rozumieć i powoli także odczuwać te pozytywne wibracje.

Postąpiłem dla Was i stawiam pod refleksji bramy taki scenariusz, bo przecież żyjemy pozornie i każdy wie, że truci, usypiani i otumaniani, nie mamy nawet kilku procent naszej wrodzonej percepcji uczuć oraz energii, którą z duszy i serca i innych centów energetycznych możemy emanować. Myślimy też, że tak już jest, ale niektórzy, co się obudzili, nawet jako dziecko mieli przebłyski świadomości i kolorów, Ci wiedzą, bo często też pozostaje w ich świadomości jakiś szczegół i czuciowiedza, jakieś wspomnienie istnienia i życia pełnią chwili, kolorów, odczuć i percepcji świateł barw, z przekazami, które mówią głosem natury i czucia. Tego nie da się opisać, by umysł mógł bez serca i odczucia duszy zrozumieć, bo ktoś lub coś nam zamknęło ten portal i pozostało tylko wspomnienie. Tym co teraz się otworzyło, Ci wiedzą, że utrzymanie jakości przekazu i czucia zależne jest od dnia i pory roku. Ci czują często, że droga obudzenia nie jest łatwa, ale piękna.

Wyobraźcie sobie taką sytuację, że jest sobie grupa, która prowadzi warsztaty, spotkania, festiwale, informator, turystykę, żywienie ludzi, zajmuje się świadomością lub prowadzi gospodarstwo lub założyła osadę. Jeżeli grupa ta ma nawet 300 ludzi, z których około 100 z górką jest aktywnych, ale też rozproszonych na terenie k-raju i nie chce się łączyć z innymi, bo ma swoją ideologię istnienia, budowania świadomości i społeczności. Ta grupa liczy na to, jak większość z grup, że jakoś to będzie, że słońce przyjdzie, otworzy się kolejny portal światła, przyjdzie gasara lub ktoś inny zrobi pracę i wszyscy na tym skorzystają. Tymczasem, może i się polepsza, słońce się pojawiło, kolejne piękne wakacje przed nami. Wiemy jakimi cyklami operuje nierząd, że daje uwolnienie, by wprowadzić kolejne zmiany, a tak naprawdę to już wcześniej o tym mówi, bo dużo wcześniej zaprogramował nas na to co się obecnie dzieje. Ukraina była wiadoma już rok temu, a dzieci od kilku lat grają w gry, które stymulują w swej energii to co następuje, a są już hipnozy, które datują na kolejne sto lat, bo żyjemy przecież w czasach informacji.

Dyskreuję to co napisałem w poprzednim akapicie, by te odkryte rzeczy spalić światłem, bo po co mówić o czymś, co przestaje istnieć w mojej świadomości. No właśnie, ale pozostaje też nasza nieświadoma część naszego umysłu, która łączy się z astralną, programowalną przez SI, śnimy nią w śnie, który nazywamy życiem, czyż nie? Ucieczka ze zbiorowej świadomości jest tylko pobożnym życzeniem, a otwieranie się na wrażliwość, podłącza nas zbiorowa świadomość i nawet gdybyś był w pięknej okolicy, z radosnymi ludźmi, to jakby coś jest nie tak, bo tak naprawdę czujesz, że czegoś brakuje, a niewygoda w ciele wysyła Cię na kolejny odpoczynek, kolejne zapomnienie. Czy zdajemy sobie sprawę co to jest? Wielu podąża scenariuszem świrusa i wojusa i co dalej. Czekamy na kolejne wydarzenia, czy bierzemy odpowiedzialność w swoje ręce? Ktoś mi napisał niedawno, że należy skupić się na sobie i tak rzeczywiście jest, bo ponoć wszystko jest w nas i to co w środku, to na zewnątrz, ale czy i w tym przypadku jakaś kurtyna nie zasłania nam sceny? Kurtyna ułudy, okupiona maskami, które nosi każdy z nas, o których wiedzą tylko Ci, mający przekazy, bo potrafią je z siebie zdejmować. Bez maski jeteśmy, gdy z serca, przez duszę wypływa czyste światło JAM JEST, bo gdy jest inaczej i nasze działania wypływają ze strachu, ucieczki, podążania za trendami, rozsądkiem, chęcią lub wynikają z zazdrości, bo komuś się lepiej wiedzie, to są w łatwy sposób energetycznie wyłapywane przez naszą podświadomość, której z definicji nie jesteśmy świadomi.

Wtedy coś już czeka, by nas osłabić i tylko Ci, którzy wiedzą o tym, są na tyle sensytywni, mają świadomość, że energia jest pobierana. Zatem nasze intencje powinny być czyste, jeżeli chcemy doświadczyć prawdziwego obudzenia, a poprzez wiele przebudzeń na warsztatach i spotkaniach, bez wprowadzania innych wymiarów zaspokajania braków, możemy się oddzielić od fałszywej rzeczywistości tylko częściowo. Tak też jest w przypadku łączenia się nas, gdzie grupy dążą do spójności wewnątrz, pojmując ją na pewnym poziomie egoizmu , nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Jeżeli czujesz to, co tym wyrażam, to wiesz, że chodzi tu o łączenie ponad podziałami, które ukojenie daje w wymiarach, których nie możemy sobie nawet wyobrazić, bo nasza percepcja jest skutecznie blokowana i wtedy albo zaufasz temu, że tak jest, albo przestaniesz czytać, bo tego nie czujesz i nie rozumiesz. Na tym polega wyłapywanie ważnych informacji, które nasza podświadomość w programach, maskach, zasłonach i programach oraz systemach podprogowych komunikatów, odrzuca, byśmy nie znaleźli drogi do siebie, byśmy nie spojrzeli na siebie jak naród, jak ludzie żywi i jak rodzina. To niczyja wina, bo od pokoleń przygotowywano nas do tego momentu, w którym ba wyższym poziomie będziemy szli do przodu lub ulegniemy podziałowi wirtualnej rzeczywistości, myśląc, że jest to energia. Tymczasem wielu ludzi doświadcza wyłącznie hologramów, afirmuje zafałszowanym językiem, szczyci się medycyną, która daje wyższe poziomy świadomości, nie wiedząc, że oddzielono ją od stada, pogrupowano, by później zastosować inną formę inwigilacji.

Gdy patrzymy na swoje życie na dwa miesiące do przodu, a nie na kilkaset lub kilka tysięcy lat, gdy nie zdajemy sobie sprawy, że większość z nas przyjdzie tu jeszcze na ziemię, by doświadczać braków, z którymi teraz sobie nie daliśmy rady, to jest przecież w ignorancji. Nie ma win, ale czy nie ma odpowiedzialności? Robimy co możemy, tak, większość z nas i tak przechodzi dość trudne procesy, przy czym możemy się wspierać na innych poziomach, uspokajając naszą podświadomość, a nasze nieświadome połączenia, przekładają się w tym wymiarze na błogostan podnoszący nas wielu innych procesach, w których inny będą w stanie nam dać moc gdy przyjdzie zegarmistrz światła, by być wtedy gotowy. Jeżeli ta metafora nie trafiła, podpowiem inaczej. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy tzw. plemionami połączonymi, mamy rozbudowaną strukturę powiązanych ze sobą ludzi, którzy nie muszą się znać, ale mają świadomość i narzędzia połączenia. Bez konieczności nawet pokazywania swoich danych, mówienia i eksponowania, mają czucie ciepła drugiej grupy, która tak jak Twoja, zadeklarowała moc wsparcia, budowania narodowości, ponad podziałami, rozdzieleniami o których nawet wielu nie ma pojęcia, a także ponad wszelkimi granicami państw. Czy to jest możliwe?

A czy nie jest? Gdyby jednak było to możliwe, a nawet formalnie deklarowalne, to czy przy pełnej niezależności, z zaopiekowaniem przyłączyłbyś lub przyłączyłabyś się do tego zaopiekowania? Prostota, pełna transparentność, żadnej władzy i systemów, ze wspólną walutą komplementarną, radami ludzi mądrych, którzy lokalnie wspierają decyzyjność, kooperatywami i najwyższej czystości intencjami, nakierowanymi na przyszłość człowieczeństwa. Załóżmy, że wszystko jest możliwe do osiągnięcia w krótkim czasie, na bazie legalnych przepisów, które wraz ilością nas, na zasadzie domniemanego „tak”, bez konieczności pokazywania się, udostępniania danych, można zorganizować w sposób prawny, by nazwać się tak jak nasi przodkowie dumnie się nazywali i jak ich nazywał świat. Polachy, nie Polacy, Lachy My Sławianie i Słowianie od słowa, którego język jest od Boga nam dany, najbardziej zbliżony mówią przez znawców, do pierwotnego, z którego inne pochodzą. Choć Polska stała się dla nas symbolem i już jako region funkcjonuje, to przecież korporacja, której z pesela jesteśmy fikcją, już wielu przestała obowiązywać. Ci uzyskali kolejny poziom tzw. wolnej woli, która w wielu wymiarach jest odczuwana, a nie jak wielu myśli, rozumiana.

Wyszli, zostawili fikcję i uwolnili się od narzuconego patriarchatu religii i matriarchatu systemów. Czy chcemy tego samego? czy potrafimy się połączyć ponad podziałami i korzystać z takich dobrodziejstw tego rozwiązania, mając jednocześnie pełen na nie wpływ? Jakie to dobrodziejstwa? Przypatrzmy się temu przez moment:

– lokalne struktury połączone w sieci, korzystają z globalnie połączonych wypracowanych rozwiązań, np. skuteczniejszego w deklaracji odpierania przepisów sprzecznych z absurdami w obszarach tj. edukacja dzieci, podatki, obostrzenia matrixowe, ingerencje i bezprawne obostrzenia. Ci co sieją strach, bać się będą nawet ilości nas, która nie jest znana, ale znane są jej intencje, które bezprawia zakazują i to na naszych rdzennych zasadach.
– stosowanie wspólnej waluty, a także zadeklarowanie narodowości ponad granicami, daje możliwość legalnego poruszania się po obszarze całego świata, szczególnie dla tych, którzy dodatkowo przyczynią się do kolejnych etapów informowania takiej struktury. Tak też wywalczyli np. Aborygeni, czyli jedni z dwunastu rdzennych plemion, z DNA R1A1.

– świadomość ilu nas jest, dużo szybciej zmieni nasze czucie się zaopiekowanym, szczególnie jak wprowadza się ukraińców, którzy już chodzą z flagami po polskiej ziemi. Niby bracia, ale dlaczego młodzi nie jadą bronić swoich rodaków? Każdy już wie o Izraelu, o UPA, o tym, że to zwolennicy ukraińscy Rosji się biją z nazistożydami, którzy chcą po prostu zawłaszczyć ich kraj. Sterowanie umysłem, wywołało w Polakach chęć pomocy, a czy nasze rodziny na nią nie zasługują? Czy chcemy mieć oprócz maseczkowców, także wrogo nastawione do siebie ugrupowania? Oni także dowiedzą się, że jest nas w milionach, a w przyszłości może nawet w setkach milionów i więcej (ze wszystkimi rdzennymi, nawet miliardach). Dodatkowo przystąpią do nas, bo wiedzą kto to LACH. Zapewniam Was, 11 tyś lat kultury, z której wywodzi się wszystko co widzimy, nie da się ukryć i watykan już pęka i zaczyna śpiewać prawdę. Wiedzą o tym wszystkie kraje, tylko Polacy jakoś nie. Dziwne, że nikogo to nie dziwi, dlatego, że trucie nas, otumanianie przez wieki i wykorzenianie, sprawiło, że nawet nasi prapra dziadkowie już w małym stopniu o tym myśleli. Historia w szkole jest zmieniona, tak jak nasz język pierwotni, którym hipnotycznie do siebie, nieświadomie mówimy. Co mam więcej powiedzieć?

– warsztaty, które pozwolą Ci odłączyć Twoje DNA od sterowania umysłem, sprawi, że organizm przestaje chorować, uzyskujesz świadomość swojego wyższego JA i narzędzia, które zwiększają pewność siebie i taką siłę, że dziesięciu hurnie i tysiąc stanie na baczność. Kwestia tego, by zgrupować nas na poziomie kraju, później dalej przekazać modele naszym braciom. Oni przypominając sobie, że od Sławian Lachów są, że z nimi już jesteśmy, dużo szybciej wprowadzą zmianę i z chęcią się na powrót złączą. Tylko na to czekają, mówi o tym wiele przepowiedni.

– jako naród, prawnie działający, reaktywujemy prawa intencyjne, które pozwalały żyć w miłości naszym przodkom, a także uzasadniały istnienie na dużo wyższym poziomie, z którym dualistyczne bezprawie nie ma nawet podstaw dyskutować. To wszystko już jest, wymaga tylko zatwierdzenia na wiecach. A gdyby tak do tego istniał szybki sposób, by to osiągnąć, wykorzystując zbudowane struktury naszych grup, w których jesteśmy wszyscy zameldowali? Prostota powtarzam, bez przeinaczenia pn. prostata.

– nasz nacisk i skuteczny opór, bez używania siły, mógłby się zmaterializować, bo jako Słowianie, słowem siły męskiej mocy i kobiecej istoty życia, sprawiłby, by programy zmieniające system (edukację, pomoc społeczną, prawo, kulturę, przedsiębiorczość, żywienie, a nawet przepisy budowlane). Światło i iskra każdego z nas, intencją od środka, rozpuścić może wszystko. Czyż Ci, którzy się nie obudzili, nie są naszymi braćmi i siostrami i czy ktokolwiek nie ma przykładów w swoich rodzinach, których na ten moment nie sposób obudzić? Ignorancją można nazwać fakt, żeby ktoś chciał być przeciwko prawdzie miłości w takich czasach, Prawda?

– nasze projekty, które powstały jak dzieci, w rodzinach projektów i programów, stanowić mogą dodatkową wartość, bo pokazywanie spójności, daje dodatkową otuchę, kolor pomarańczowy (jak z przekazów wynika), ma nas Sławian łączyć, już dosyć czerwonego od krwi potoki rozlaliśmy. To także poddać można za pomoca mądrych przedstawicieli do radzenia, a wiece tylko czekają i wymagają jedynie odrobinę odwagi i odrzucenia EGO.

– wszystkie służby i urzędy, korpozmuszeni ludzie w systemie, którzy z przymusu pracy zabijają nieświadomie lub z ignorancji życie i niewolą innych, także czekają na nas, tylko jeszcze nie są tego świadomi, łudzą się, że coś się zmieni i wróci tamten czas. Ci jednak, którzy słuchali uważnie nawet tych co nierządy uprawiają, wiedzą, że kierunek jest tylko jeden. Być może struktury i pomysły na to jak ich przywrócić także już są w propozycji, ale tylko na większą skalę, uda się je wprowadzić.

– Gotowość do zmiany przychodzi do nas, gdy damy szansę uruchomić swoją gotowość na tą gotowość. Tak uruchamia się naturalne przyciąganie ludzi i możliwości, bo przecież wystarczy ISKRA, byśmy wszyscy zapłonęli i z radością podążyli za spokojem, pożegnaniem wojen i konfliktów, by nawet praca dotycząca tego stała się dla nas tą właściwą. Czy jest na ten moment inna, bardziej użyteczna, z której z duszy byłbyś lub byłabyś zadowolona? Serce wielu ludzi podążyło w nieznane, a wielu jeszcze czeka na to, by ktoś zapukał do ich drzwi. Pytanie czy nasza wrażliwość, jest wystarczająca, by złączyć się ponad podziałami? Być może i Ty przypominasz sobie pierwszego człowieka, który stanął przed Tobą i powiedział Ci prawdę, która później przerodziła się z poszukiwanie Twojej własnej.

– nowe zawody, praca życia, która pociąga za sobą rodzinne biznesu, współdzielnie i enklawy życia, to tylko jeden z wielu programów, które łatwo zostały już pozbierane, a które teraz czekają na ujednolicenie, byśmy mogli odczuć swoją tożsamość na ten moment i połączyć wiedzę ludzi wiedzy i przekazów od źródła. Energia tego połączenia, to potężna moc, która jak siła, spłynie na nas, gdy już zaczniemy się ze sobą utożsamiać i od korzeni nauczymy się odnawiać połączenie, którego teraz większość jeszcze nie ma nawet w umyśle.

– Ci, dla których na ten czas występuje wiele „ALE”, które w ferworze życia i pracy systemowej, braku odwagi na zmianę przestrzeni życia, które pociągałoby myślenie o wielu innych zmianach, czekają na programy, które wyprowadzą ich w nową rzeczywistość kompleksowo. Piecza wspólności, spójności i możliwości poznania wcześniej rozwiązań, albo skok na głęboką wodę, jest możliwa i już w koncepcji tylko czeka na zatwierdzenie. Czy zainteresujesz się tym lub w bezwarunkowej miłości, zaproponujesz to innym? Strach ma wielkie oczy, a tego aukrat nas nauczono doskonale, byśmy mieli kolejne „ALE”

– wiele ugrupowań, które ciągną za sobą ludzi, fałszywych liderów, którzy są sterowani półśrodkami, nie zdaje sobie sprawy co się z nimi dzieje, jak sterowani są i przez kogo. To się dzieje na wyższym poziomie niż myślimy, bo nie znamy historii upadku poprzednich cywilizacji i tego, że właśnie rozdzielani jesteśmy na dwie grupy. Tych, którzy podążą za prawdą, pozbędą się chęci posiadania, żądzy, iluzji władzy i postawią na proste wartości i tych, którzy upadną i sami o tym nie wiedzą, że nie steruje już nimi człowiek.

Jeżeli wytrwałeś lub wytrwałaś ten wywód, to wierz mi, że nie rozpocząłem jeszcze wielu rzeczy, które można przez jedność, miłość, tożsamość, czystą prawdę i naszą energię płynącą po zjednoczeniu osiągnąć. Albo przekażesz to komuś, albo też nie. Albo zapytasz się i dopytasz o szczegóły, albo nie. Albo podejdziesz do tego, że Ci się należy życie, albo życie należeć będzie do Ciebie. Wolna wola.